A teraz – stojąc na swoich strategicznych pozycjach w miejscach, gdzie wróg mógłby przełamać szeregu falangii – każdy z was musi być niezawodną podporą dla Dziadka Bhismy.    

Podkreśliwszy przed chwilą tak mocno waleczność Bhismy, Duryodhana zważył teraz na to, że inni mogli pomyśleć, iż uważa się ich za mniej ważnych. Więc w swój zwykły, dyplomatyczny sposób usiłuje poprawić sytuację, używając powyższych słów. Podkreślił, że Bhismadeva jest niewątpliwie największym bohaterem, ale jest już starcem, więc wszyscy muszą go szczególnie chronić ze wszystkich stron. Mógł on zaangażować się w walkę i wróg mógł wykorzystać to jego całkowite zaangażowanie się po jednej stronie. Dlatego ważną rzeczą było, aby wszyscy inni bohaterowie pozostali na swoich strategicznych pozycjach i nie pozwolili nieprzyjacielowi przełamać szeregów. Duryodhana wyraźnie czuł, że zwycięstwo Kaurawów zależy od obecności Bhismadevy. I właściwie pewien był pełnego poparcia Bhismadevy i Dronacaryi w walce. Dobrze wiedział, że nie powiedzieli oni ani słowa, gdy bezradna Draupadi (żona Arjuny) zmuszana do obnażenia się w obecności wszystkich wielkich wodzów, właśnie do nich apelowała o sprawiedliwość. Mając nawet wzgląd na pewną słabość swoich dwóch wielkich dowódców do Pandavów, Duryodhana był pewien, że teraz ci wyzbędą się swoich uczuć, tak jak zrobili to już podczas rozgrywek hazardowych.

***

Poprzedni werset:
1.10 Nasze siły są niezmierzone, a Dziadek Bhisma

Natępny werset:
1.12 Wówczas Bhisma, wielki mężny przodek dynastii