Co bowiem nocą jest dla wszystkich istot, czasem przebudzenia jest dla samokontrolującego się. A co czasem przebudzenia jest dla wszystkich żywych istot, to nocą jest dla mędrca pochłoniętego poznawaniem własnej jaźni.

Są dwie klasy ludzi inteligentnych. Jedna, to ludzie inteligentni w czynnościach materialnych służących zadowalaniu zmysłów. Druga natomiast zajmuje się poznawaniem własnej jaźni i rozbudzona jest do kultywacji realizacji duchowej. Czynności mędrca pochłoniętego poznawaniem własnej jaźni, czyli człowieka myślącego, są nocą dla osób zaabsorbowanych rzeczami materialnymi. Z powodu swojej niewiedzy o samorealizacji, materialistyczne osoby pozostają w uśpieniu w czasie takiej nocy. Podczas ‚nocy’ materialisty, mędrzec pochłonięty poznawaniem własnej jaźni czuwa. Mędrzec taki czerpie transcendentalną przyjemność ze stopniowego rozwoju kultury duchowej. W tym czasie człowiek zajmujący się czynnościami materialistycznymi, pozostający w uśpieniu wobec duchowej realizacji, śni o różnorodnych przyjemnościach zmysłowych. Podczas tego swojego snu czasami czuje się szczęśliwym, a czasami odczuwa niedolę. Człowiek pochłonięty poznawaniem własnej jaźni pozostaje zawsze obojętny wobec szczęścia i nieszczęścia materialnego. Kontynuuje on swoje czynności w realizacji duchowej, nie ulegając reakcjom materialnym.

_______________________________

Poprzedni werset:
2.68 Zatem, o potężny, zrównoważoną inteligencję

Natępny werset:
2.70 Kto pozostaje niewzruszonym, mimo nieustannego