W tym stanie doskonałości, zwanym transem albo samadhi, umysł – dzięki praktyce yogi – całkowicie wyzwolony jest od materialnych czynności mentalnych. Doskonałość tę cechuje zdolność oglądania duszy czystym umysłem oraz czerpanie z tego przyjemności i szczęścia. W tym radosnym stanie człowiek pełen jest niekończącego się, transcendentalnego szczęścia, doświadczanego poprzez zmysły transcendentalne. Ten, kto to osiągnął, żyje zawsze w prawdzie i uważa, że nie ma większej zdobyczy ponad to. Jest on zawsze zrównoważony, nawet w obliczu największych trudności. Stan ten jest prawdziwą wolnością od wszelkich nieszczęść wynikających z kontaktu z materią.

Przez praktykę yogi można stopniowo uwolnić się od koncepcji materialnych. Jest to najistotniejsza właściwość zasady yogi. Potem następuje trans, czyli samadhi, co oznacza, że yogin – za pomocą transcendentalnego umysłu i inteligencji – realizuje Duszę Najwyższą, bez błędnego utożsamiania Jej z duszą własną. Praktyka yogi jest mniej lub bardziej oparta na zasadach systemu Patanjalego. Niektórzy nieautoryzowani komentatorzy próbują utożsamiać duszę indywidualną z Duszą Najwyższą, a moniści uważają to za wyzwolenie, ale nie rozumieją oni prawdziwego celu systemu yogi Patanjalego. System Patanjalego akceptuje przyjemność transcendentalną, ale moniści nie akceptują jej, obawiając się, by tym nie narazić na niebezpieczeństwo teorii jedni. Nie przyjmują oni dualizmu wiedzy i poznającego; ale tutaj werset ten potwierdza istnienie transcendentalnej przyjemności realizowanej poprzez transcendentalne zmysły. Potwierdza to również sam Patanjali Muni, sławny przedstawiciel systemu yogi. Wielki mędrzec mówi w swoich Yoga-sutrach (3.34): purusartha-śunyanam gunanam pratiprasavah kaivalyam svarupa-pratistha va citi-śaktir iti.

Ta citi-śakti, czyli wewnętrzna moc, jest transcendentalna. Purusa-artha oznacza religijność materialną, rozwój ekonomiczny, zadowalanie zmysłów i, w końcu, próby stania się jednym z Najwyższym. Ta „jedność z Najwyższym” nazwana jest przez monistów kaivalyam. Ale według Patanjalego, to kaivalyam jest wewnętrzną, czyli transcendentalną mocą, dzięki której żywa istota staje się świadoma swojej konstytucjonalnej pozycji. Pan Caitanya nazywa ten stan ceto-darpana-marjanam, czyli oczyszczeniem brudnego lustra umysłu. To „oczyszczenie” jest w rzeczywistości wyzwoleniem, czyli bhava-maha-davagni-nirvapanam. Teoria nirvany (będącej również wstępnym etapem wyzwolenia) zgodna jest z tą zasadą. W Bhagavatam (2.10.6) zaś nazwane jest to svarupena vyavasthitih. Tym wersetem również Bhagavad-gita potwierdza to stanowisko.

Po nirvanie, materialnym wygaszeniu, następuje manifestacja czynności duchowych, czyli służba oddania dla Pana, nazywana świadomością Krsny. Używając słów Bhagavatam, svarupena vyavasthitih: jest to „prawdziwe życie żywej istoty.” Maya, czyli złudzenie, jest stanem życia duchowego zanieczyszczonego przez materialną infekcję. Uwolnienie się od tej materialnej infekcji nie oznacza destrukcji oryginalnej, wiecznej pozycji żywej istoty. Potwierdza to również Patanjali słowami: kaivalyam svarupa-pratistha va citi-śaktir iti. Ta citi-śakti, czyli przyjemność transcendentalna, jest prawdziwym życiem. Potwierdza to Vedanta-sutra (1.1.12), która mówi o niej jako ananda-mayo ‚bhyasat. Ta naturalna transcendentalna przyjemność jest ostatecznym celem yogi i jest bez trudu osiągana poprzez pełnienie służby oddania, czyli bhakti-yogę. Bhakti-yoga zostanie omówiona szerzej w Rozdziale Siódmym Bhagavad-gity.

W systemie yogi, jak to opisuje ten rozdział, istnieją dwa rodzaje samadhi, nazywane samprajnata-samadhi i asamprajnata-samadhi. Kiedy ktoś osiąga pozycję transcendentalną poprzez różne poszukiwania filozoficzne, nazywa się to samprajnata-samadhi. W asamprajnata-samadhi nie ma już więcej żadnego związku ze zwykłymi przyjemnościami, gdyż jest się wtedy transcendentalnym wobec wszystkich rodzajów szczęścia czerpanego ze zmysłów. Raz osiągnąwszy pozycję transcendentalną, yogin nie traci jej już nigdy. Bez osiągnięcia tej pozycji nie może on odnieść sukcesu. Współczesna tzw. praktyka yogi, która nie wyklucza różnych przyjemności zmysłowych, jest sprzeczna sama w sobie. Yogin folgujący sobie w seksie i używkach jest śmieszny. Nawet ci yogini nie są najlepszymi yoginami, którzy zainteresowani są tzw. siddhi (doskonałościami). Nie może osiągnąć stanu doskonałości ten, kto zainteresowany jest pewnymi ubocznymi produktami yogi, jak jest to stwierdzone w tym wersecie. Zatem osoby zajmujące się wyczynami gimnastycznymi albo siddhi, w celach pokazowych, powinny wiedzieć, iż w ten sposób zatracają cel yogi.

Najlepszą i niezawodną metodą yogi w tym wieku jest świadomość Krsny. Osoba świadoma Krsny jest tak szczęśliwa w swoich zajęciach, te nie pragnie ona innego szczęścia. Istnieje wiele przeszkód, szczególnie w tym wieku hipokryzji, aby praktykować hatha-yogę, dhyana-yogę i jnana-yogę, ale nie ma takiego problemu, jeśli chodzi o praktykowanie karma-yogi albo bhakti-yogi .

Tak długo, jak posiadamy to ciało materialne, musimy zaspokajać potrzeby tego ciała; chodzi mianowicie o jedzenie, spanie, obronę i prokreację. Ale osoba praktykująca czystą bhakti-yogę, czyli świadomość Krsny, nie rozbudza zmysłów przy zaspokajaniu tych potrzeb. Zadowala się tym, co jest niezbędne do życia, robiąc najlepszy użytek ze złej rzeczy, i raduje się szczęściem transcendentalnym w świadomości Krsny. Zachowuje obojętność wobec przypadkowych zjawisk – takich jak wypadki, choroby, ubóstwo czy nawet śmierć najdroższego krewnego – zawsze natomiast gotowa jest do wypełniania swoich obowiązków w świadomości Krsny, czyli w bhakti-yodze. Wypadki takie nigdy nie są przeszkodą w wypełnianiu jej obowiązków. Bhagavad-gita (2.14) zaś oświadcza agamapayino ‚nityas tams titiksasva bharata. Znosi ona te wszystkie nieszczęścia, gdyż wie, że przychodzą one i odchodzą, nie wpływając na spełnianie jej obowiązków. W ten sposób osiąga najwyższą doskonałość w praktyce yogi.

_______________________________

Poprzedni werset:
6.19 Tak jak płomień lampy spokojny jest

Natępny werset:
6.24 Należy oddać się praktyce yogi