O Lotosooki, usłyszałem od Ciebie w szczegółach o pojawianiu się i odchodzeniu każdej żywej istoty i uświadomiłem sobie Twoje niewyczerpujące się chwały.

W wielkiej radości Arjuna nazywa tutaj Krsnę „lotosookim” (oczy Krsny przypominają bowiem płatki kwiatu lotosu). W ostatnim wersecie poprzedniego rozdziału Krsna zapewnił go, aham krtsnasya jagatah prabhavah pralayas tatha: „Ja jestem źródłem pojawiania się i znikania całej tej manifestacji materialnej.” Arjuna dowiedział się o tym szczegółowo od Samego Pana. Arjuna wie, iż Pan, będąc źródłem wszelkich przejawień i unicestwień, Sam nie ma z nimi nic wspólnego. Jak Pan stwierdził w Rozdziale Dziewiątym, jest On wszechprzenikający, a jednak nie jest wszędzie obecny osobiście. Jest to niepojęta moc Krsny, którą całkowicie zrozumiał Arjuna, tak jak nas o tym zapewnił.

_______________________________

Poprzedni werset:
11.01 Sanjaya rzekł: O królu

Natępny werset:
11.03 O najpotężniejszy spośród wszystkich