To szczęście, które na początku może być jak trucizna, ale pod koniec smakuje jak nektar, i które do samorealizacji budzi, nazywane jest szczęściem w gunie dobroci.

W dążeniu do samorealizacji należy przestrzegać wielu zasad mających na celu kontrolowanie umysłu i zmysłów i skoncentrowaniu umysłu na jaźni. Wszystkie te procesy są bardzo trudne, gorzkie jak trucizna, ale jeżeli ktoś odnosi sukces w przestrzeganiu tych zasad i osiąga pozycję transcendentalną, wtedy zaczyna rozkoszować się nektarem prawdziwego życia.

***

Poprzedni werset:
18.36 O najlepszy spośród Bharatów, teraz posłuchaj

Natępny werset:
18.38 Natomiast to szczęście, które czerpane jest z kontaktu